Po Polsku
Last modified: February 8, 2010- Zrazy aka stuffed chicken breast - April 29, 2009
This is a typical Polish dish that my mom would serve for supper. I have modified it somewhat to make it a healthier version: I substituted beef with chicken breast and made the sauce very light by using buckwheat flour to slightly thicken it instead of using heavy creams and flours. I also use turkey beacon instead of smoked sausage and I serve them with brown rice rather than with potatoes. Here is what you will need to make zrazy:
- 4-5 chicken breasts
- 2 mushrooms cut in halves
- 1/2 onion sliced in wedges
- 4-5 prunes
- 4-5 slices of turkey beacon
- string
- salt, pepper, bay leaves, nutmeg and allspice
- Olive oil
- Sprinkle of buckwheat flour to thicken the sauce. Preparation:
Pound on the chicken breaks to flatten it, to make the surface of the meat larger and to make the meat more tender. I do this by wrapping the meat in a clear plastic wrap.
Arrange the filling (slice of turkey beacon, onion, mushroom and a prune) in the center of your flattened chicken breast, fold to close and wrap up with a string to hold it together.
Next, lightly fry in olive oil to brown the surface of the meat. You can add some mushrooms that will end up in the sauce.
I served the stuffed chicken breast on rice with some dill pickles. Bon appétit!
- Podsumowanie Roku 2008 - December 29, 2008
Jak co roku nachodzi mnie ch?? podsumowania minionego roku, wi?c postanowi?am to zrobi? i w tym roku (poprzednie podsumowania zosta?y usuni?te ze wzgl?do na ich ).
Stycze? : praca na uczelni, pisanie pracy dyplomowej, wys?anie papierów na doktorat do UofT
Luty : praca na uczelni, poprawki pracy dyplomowej, wys?anie papierów na doktorat na inne uczelnie.
Marzec : praca na uczelni, poprawki pracy dyplomowej, odpowied? pozytywna na UofT
Kwiecie? : praca na uczelni, poprawki pracy dyplomowej.
Maj : praca na uczelni, poprawki pracy dyplomowej,
Czerwiec : praca na uczelni, poprawki pracy dyplomowej, nowy obiekt zainteresowa? na horyzoncie!
Lipiec : praca na uczelni, koniec pracy dyplomowej, wprowadzka nowego obiektu.
Sierpie? : praca na uczelni, otrzymanie dyplomu MA, przeprowadzka do nowego domu, otrzymanie pozwolenia na jazd? samochodem!
Wrzesie? : Wyjazd do Toronto na rozpocz?cie doktoratu.
Pa?dziernik : Wizyta R w Toronto, przyjazd do domu, meblowanie domu.
Listopad : Szukanie pracy.....
Grudzie? : Szukanie pracy.... i o?wiadczyny!!!!!
Zdj?cia widoczne na górze mo?na ogl?da? na : Icicles, Christmas concert 2008, Cape St.Mary's. - Raz na wozie, raz pod wozem - November 19, 2008
W chwili obecnej znajduj? si? raczej pod wozem. Przynajmniej tak w?a?nie si? czuj?. Nic si? nie klei, nic nie wychodzi tak jak oczekuj?, a to bardzo do?uje. ?pi? dziennie do 10:00-11:00, jem ?niadanie o 12:00 po czym nie wiem co mam ze sob? zrobi?. Do tego nie uda?o mi si? przed?u?y? czasu który mi zosta? na sp?acenia po?yczki studenckiej. R prosi aby si? nie martwi?, ale dla mnie martwienie si? to raczej moja druga natura, albo i pierwsza. Za oknem tragedia, pada jakby chcia?o nas zala?. Co prawda mieszkamy na samym szczycie ma?ej górki, wi?c o zalanie tak zupe?nie si? nie martwi?, ale do?uje mnie taka ponura pogoda. R mnie prosi o wyjazd z jego kolegami na wypraw? fotograficzn? i wiecznie sprawdza pogod? na weekend, ale jak leje tak leje. Ja nie bardzo mam ochot? na tak? wypraw? bo a) nie znam tych ludzi - jednego faceta pozna?am w przelocie jak nas przyszed? odwiedzi? kiedy ja kucharzy?am w domu, drugiego pozna?am jeszcze bardziej przelotowo, bo min?li?my si? w samochodzie (jednak ten facet ma mnie w kontaktach i na facebook i na flickr) b) nie mam z nimi wiele wspólnego. Tak wiem, jak tu zna? ludzi i mie? z nimi co? wspólnego, je?li si? z nimi nie przebywa, prawda? Tak, to ja jaka? wariatka jestem. Tyle ?e oni ju? si? ze mnie nabijaj? (w przeno?ni) bo ja u?ywam Nikona a oni wszyscy w Canonie si? kochaj?. Nie jest tak nowu czarno, bo jest jednen drobny detal ktory sprawia ?e ja te? nie mog? si? do tej wyprawy doczeka?, no mo?e 2 detale : a) robienie zdj??, b) obiecano mi ?e usi?d? za kierownic?. Tak, w ko?cu w wieku 31 lat prowadz? samochód! Nigdy nie ?pieszy?am si? do tego aby uzyska? t? zdolno?? poruszania si? swobodnie, bo nigdy nie posiadali?my w Polsce samochodu. Po wyje?dzie do Kanady nie mia?am nikogo kto chcia?by si? podj?? nauczenia mnie jazdy samochodem w praktyce, bo w teorii to owszem mia?am. Po rozwodzie przyszed? jeden taki który to zamiast zaoferowa? ?e mnie nauczy to mnie oskar?y? o to ?e je?li kupimy samochód to ja si? rozleniuchuje zupe?nie i b?d? go wykorzystywa? na wszystkie strony. Kolejny facet by? tzw. drogowym szale?cem, wi?c pomimo faktu ?e si? oferowa?, to jednak ja z oferty nie skorzysta?am. No i nadesz?a pora na R. Prosi? mnie wielokrotnie przed moim wyjazdem do TO abym posz?a na pisemny egzamin, wi?c zacze?am si? uczy? przepisów drogowych. Zda?am egzamin, który musz? przyzna? by? jedynie formalno?ci? i otrzyma?am pozwolenie na jazd? samochodem, które wygl?da tak samo jak prawko tyle ?e widnieje na nim du?a czerwona litera L zamiast D. Wi?c za kierownic? siedz? sobie od przyjazdu z TO w ka?dy tydzie? kiedy Dylan jest ze swoim ojcem, bo takie tutaj s? przepisy : osoba ucz?ca si? jazdy samochodem na tzw. pozwoleniu, nie mo?e przewozi? dzieci w samochodzie i musi jej towarzyszy? osoba posiadaj?ca prawo jazdy w samochodzie. Wi?c nie mog? sobie sama wyjecha? na zakupy :( Do jej pory najwi?cej je?d?? w deszczu, mgle i ciemo?ci, w dzie? je?d?? tylko w weekendy. Nast?pny w kolejce jest ?nieg

- Odpoczynek - November 6, 2008
Miota?am si? z moj? decyzj? od samego pocz?tku. Wczoraj przenios?am mój blog z iWeb na wordpress i zacz??am czta? niektóre posty. Dosz?am do wniosku ?e od samego pocz?tku nie bardzo chcia?am robi? mojego doktorata! Ba?am si? nie mie? czego? "do roboty" wi?c zacz??am m?czarnie od nowa. Dzisiaj wiem ?e taka motywacja jest b??dna i nie wytsarczy jej na 4-5 lat. Po prawie 2 miesi?cach nada?am tej m?czarni koniec i wróci?am do domu. Mój wydzia? na UofT okaza? si? o tyle mi?y ?e zaproponowa? mi rozpocz?cie od nowa we wrze?niu 2009! Ja jednak wiem ?e 365 dni to za ma?o aby odzyska? moj? motywacj? i zap?d. Wi?c poczekam i zobacz? co to b?dzie. W miedzyczasie szukam pracy, dekoruj? dom, robi? zdj?cia i zastanawiam si? nad tym kim b?d? kiedy dorosne ;)
- Tydzien 4/13.5 - October 4, 2008
Z ta moja odliczanka czuje sie tutaj jak w wiezieniu! Hehehe. Dawno nic nie pisalam bo i w sumie nic ciekawego nie mialam do pisania, no chyba ze wliczy sie fakt nowego MBP ( o ktorym juz pisalam ) i nowej komorki. Ja strasznie uwielbiam gadgety i R o tym wie, bo nie ukrywam tego faktu. Wiedzial tez ze mialam w planach zakup nowego iphone’a jak mi sie obecna umowa z moim operatorem skonczy, czyli we wrzesniu 2009. Wiec mialam jeszcze rok. A tym czasem on zaproponowal ze przejmie moja umowe (nieoficjalnie) i podpisze nowa dla mnie po to tylko abym mogla obslinic nowy iphone!! Tak tez zrobilismy po dlugich namowach. Czemu po dlugich namowach? A bo nie chcialo mi sie wierzyc ze istnieje taki ktos dla kogo najwazniejsza jest ta druga osoba i jej szczescie.... Czy jestem materialistka? Nie, nie jestem, ale dodac musze ze to cholernie przyjemne uczucie kiedy ktos o mnie mysli w taki wlasnie sposob. Nigdy tego nie doswiadczylam i myslalam ze takie bzdety zdarzaja sie tylko w bajkach o ksiezniczkach.... Ktos moglby zapytac “A jak ty sie mu odwdzieczysz?”.... Otoz wiem ze on nie lubi zbytnio swojego obecnego ipod’a bo jest za maly i strasznie ciezko uzywa sie tego owego pokretla, wiec zamowilam mu ipod touch z osobista dedykacja, bo wiem ze on sie nad nim sam slinil ;) Shhhhh
Poza tym czas mi mija jakos wolno pomiedzy zajeciami, biblioteka, 3 przedmiotami ktore ucze i co wieczornymi rozmowami z R. Mam stos ksiazek do czytania, ale jakos nadal nie jestem to tego wszystkiego przekonana. Co czwartek (po ostatnim przedmiocie) przychodze do domu jakos taka zrezygnowana. Ten ostatni przedmiot jest przedmiotem obowiazkowym i raczej zbednym, bo siedzimy przez 2 godziny i babka (nieprzygotowana do czegokolwiek) opowiada nam jak zlozyc podanie na stypendium, albo jaka jest procedura na prace koncowa. Wszystkie te “informacje” sa dostepne online na stronie internetowej uczelni, wiec jak dla mnie mielenie tego przez 2 godziny tygodniowo jest zbedne. Wiec po takiej zbednej gadaninie, nie chce mi sie juz nic, bo ona nie tylko mowi o tym jak wziasc sie do pisania pracy koncowej, ale rowniez o tym jak bedzie wygladalo nasze zycie po 3-5 latach na uczelni i to jakos mi sie nie podoba. Obraz jaki ona nam przedstawia to obraz studenta wiecznie piszacego eseje i artukuly! Wiem, wiem takie zycie profesora, ale w chwili obecnej mi sie marza wakacje LOL Nawet jest to wsyzstko jakos tak pojdzie dobrze i skonczy sie tytulem Doctor of Philosophy to ja i tak chyba bede chciala sobie zafundowac niezle wakacje zanim pojde do pracy, bo jak pomysle o pisaniu czy czytaniu z przymusu to niedobrze mi sie robi. Ja od 7 roku zycia jestem w szkole a obecnie mam 31 lat!! Mialam 2 lata przerwy w 2000-2002, czyli 22 lat w szkole a i tak nie czuje wagi tego czasu spedzonego w szkole!! Gdzie to swiat widzial?
OK, koniec wypocin na dzisiaj, bo ide kozaki sobie kupic. Przywiozlam tu ze soba pare sandalow i adidasy, chyba mialam ochote smignac do domu po tygodniu hehehe. A tutaj robi sie coraz zimniej i wiekszosc ludzi juz chodzi w kozakach!!
PS. powyzsze zdjecie zrobione bylo telefonem nowym :D
A.
![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_e.png?x-id=e9b30ca2-0698-45cb-9526-f108d97814d1)
